noszenie dzieci, rodzicielstwo bliskości, karmienie naturalne

Jak przyzwyczaić dziecko do noszenia w chuście?

Dzieci ludzkie rodzą się z oczekiwaniem bliskości. Natura zaprogramowała je tak, by dojrzewały przy ciele rodzica. Noszenie w chuście doskonale wpisuje się w te oczekiwania. Dobrze zawiązana chusta może w różnoraki sposób służyć dzieciom i ich rodzicom. Zdarza się jednak, że dziecko zdaje się nie czerpać przyjemności z bycia tak blisko. Można wtedy wysnuć wniosek, że dziecko nie lubi chusty i rodzice szybko zaprzestają prób wiązania. W czym może tkwić problem?

Im wcześniej, tym lepiej

W ostatnich tygodniach ciąży dziecku jest w łonie mamy naprawdę ciasno. Nie odczuwa ono jednak tego jako dyskomfortu, ponieważ miało dużo czasu na to, by zaadaptować się do takich warunków. Jego wzrost następował stopniowo przez wiele tygodni ciąży. Jest przyzwyczajone do przebywania w pozycji embrionalnej oraz ograniczonej swobody ruchów. Dlatego nie ulega wątpliwości, że pierwsze tygodnie życia są okresem najbardziej optymalnym z punktu widzenia rozpoczęcia przygody z chustą. Dziecko odnajduje w niej to, co jest mu dobrze znane. Przyjmuje podobną pozycję, co w brzuchu mamy, jest wtulone w rodzica, czuje jego ciepło, pracę serca, tembr głosu, jest ciasno opatulone tkaniną – jest mu dobrze i czuje się bezpiecznie. W miarę upływu czasu w dziecku zacierają się wspomnienia z życia płodowego oraz mniej chętnie pozostaje w pozycji zgięciowej – zaczynają przeważać wzorce ruchowe, które „otwierają” dziecko. Jest to jak najbardziej normalny proces i bardzo korzystny, ponieważ pozwala dziecku osiągać kolejne etapy rozwoju. Jeśli dziecko jest przyzwyczajone do noszenia w chuście, na czas noszenia chętnie wchodzi w znaną mu pozycję. Jeżeli nie zna tego sposobu noszenia, może mniej lub bardziej protestować. Oczywiście nadal jest możliwe przyzwyczajenie go do noszenia w chuście, ale jest to już dla niego mniej naturalne. Dlatego jeśli myślisz o chustonoszeniu, najlepiej nie myśl zbyt długo, tylko zacznij! 🙂

Natur4-2_male

Pod górkę

Nie każdy jednak odkrywa chusty wtedy, gdy dziecko jest noworodkiem. Nic straconego! Może się okazać, że Twoje dziecko bez mrugnięcia okiem zaakceptuje chustę później i będzie sprawiało wrażenie, jakby było noszone od zawsze. Może jednak zdarzyć się inaczej. Są pewne okresy w życiu niemowlęcia, kiedy nawet urodzone chuściochy się buntują. Około 3. miesiąca życia dziecko zaczyna mocno interesować się otaczającym światem. Jeżeli nosisz je z przodu, brzuchem do brzucha, może zacząć protestować ze względu na ograniczone pole widzenia oraz fakt, że przemieszcza się tyłem do kierunku ruchu. Warto w takiej sytuacji rozważyć wiązanie dziecka na plecach albo noszenie na biodrze. Noszenie dziecka w chuście z przodu, przodem do świata, jest niedopuszczalne.

Jeżeli myślisz o nauce noszenia na plecach (np. plecaka prostego), które jest najbardziej optymalne z punktu widzenia osoby noszącej, ponieważ wspiera jej prawidłową postawę, weź pod uwagę to, że w okolicach 4.-5. miesiąca dziecko rwie się do pełzania. Ponieważ część czynności związanych z wiązaniem plecaka wykonuje się w lekkim pochyleniu, można zaobserwować dwa rodzaje zachowań u niemowląt:
1. prostowanie rąk w łokciach (ćwiczenie „foki”);
2. odpychanie się nogami i próby pełzania w stronę głowy rodzica 🙂
Zachowania te wcale nie muszą wystąpić w przypadku Twojego dziecka, ale mogą. Jeżeli się zdarzą, istnieją sposoby na poradzenie sobie z takim Małym Wędrowcem, ale warto zdawać sobie sprawę z tego, że 4-5-miesięczne niemowlę generalnie porusza się o wiele żwawiej niż noworodek i może mieć to odzwierciedlenie w jego zachowaniu podczas wiązania 🙂

Ciasno jak w brzuchu mamy

Chusta musi otulać dziecko ciasno jak bandaż. U podstaw tej ogólnej zasady, którą stosuje się od początku do końca chustonoszenia, leży kilka przyczyn:
1. Dobrze zawiązana i dociągnięta chusta wspiera prawidłową pozycję dziecka w chuście, czyli zabezpiecza jego układ kostno-mięśniowy na czas noszenia.
2. Dobrze zawiązana i dociągnięta chusta wspiera prawidłową postawę osoby noszącej (najefektywniej w wiązaniach na plecach).
3. Dziecko wycisza się, gdy czuje się mocno „przyklejone” do rodzica, a jego ciało kołysze się pod wpływem ruchu osoby noszącej. Dziecko nie podskakuje, a jego pozycja jest stabilna.
4. Dziecko wycisza się, gdy jest ciasno opatulone – ograniczona możliwość wykonywania ruchów, zwłaszcza spontanicznych, działa na nie uspokajająco.

Dziecko może protestować w czasie samego procesu wiązania chusty. Jest to zupełnie normalne. Może być to związane z wykonywaniem zbyt gwałtownych ruchów przez rodzica podczas wiązania, z poczuciem braku wystarczającej stabilizacji ciała, kiedy dziecko nie czuje się pewnie. Zdarza się również tak, że dziecko wyczuwa niepewność rodzica podczas wiązania i udziela mu się ten niepokój. Najczęściej jednak dziecko, które ma zaspokojone podstawowe potrzeby, uspokaja się niedługo po zawiązaniu. Jeżeli martwisz się tym, że wiązanie nie jest wystarczająco dobre z powodu protestów dziecka, nic nie stoi na przeszkodzie, by je poprawić po kilku minutach, kiedy dziecko jest już zrelaksowane i łatwiej poddaje się Twoim zabiegom.

Kłębuszek

Protesty dziecka w chuście wynikają czasami z przyjęcia przez nie niewłaściwej pozycji – najczęściej zbyt wyprostowanej. Kluczem do uzyskania prawidłowej pozycji jest wprowadzenie nóżek dziecka w odpowiednie zgięcie oraz odwiedzenie. Jest to ściśle powiązane z podwinięciem jego miednicy (możemy sobie to wyobrazić jako zawinięcie „ogonka” pod siebie 🙂 ). Przy zachowaniu stosunkowo dużego zgięcia nóżek w stawach biodrowych (orientacyjny kąt ok. 110 stopni) oraz niezbyt dużego odwiedzenia (u noworodków ok. 60 stopni, u starszych dzieci do 90 stopni), kręgosłup dziecka ma szansę się zaokrąglić, a więc przyjąć bezpieczny dla siebie kształt, który odciąża kręgi oraz krążki międzykręgowe. Napiszę o tym jeszcze innym razem. Taka pozycja sprzyja „zamknięciu się” dziecka w sobie, przywiedzeniu do siebie rączek oraz uspokojeniu.

Reakcje wyprostne

Jeżeli nadamy dziecku pozycję zbyt wyprostowaną, np. poprzez uzyskanie zbyt małego zgięcia i zbyt dużego odwiedzenia nóżek w stawach biodrowych, zachęcimy go dodatkowo do reakcji wyprostnych – dziecko prawdopodobnie zacznie się prężyć, a napięcie mięśni karku i grzbietu uniemożliwi mu wtulenie się w rodzica. Dziecku trudno będzie zrelaksować się w chuście.

Trudności z reakcjami wyprostnymi mogą mieć miejsce również w sytuacji, kiedy u dziecka występują odchylenia od normy w zakresie napięcia mięśniowego (wzmożone napięcie mięśniowe), jednak ich nasilenie oraz charakter zależą od rodzaju tych odchyleń i ich natężenia. Pamiętajmy o tym, że źródłem problemów z napięciem mięśniowym często jest niewłaściwa pielęgnacja niemowlęcia. Warto upewnić się, że czynności pielęgnacyjne przy dziecku wykonujemy w sposób prawidłowy, a więc prawidłowo podnosimy dziecko, odkładamy je, kąpiemy, nosimy na rękach, a także zapewniamy mu możliwość zdobywania kolejnych etapów rozwoju ruchowego na podłodze, ograniczając do absolutnego minimum przebywanie dziecka w foteliku samochodowym lub leżaczku.

Jeżeli dziecko wymaga rehabilitacji z fizjoterapeutą, warto skonsultować z nim pozycję dziecka w gotowym wiązaniu.

Nadwrażliwość dotykowa

Protesty dziecka w chuście, zwłaszcza podczas wiązania, mogą również być związane z nadwrażliwością dotykową dziecka. Dziecku trudno jest wówczas zaakceptować wrażenia dotykowe, których doświadcza podczas przesuwania się tkaniny po jego ciele lub nacisku na określone partie ciała. Często bardzo pomocne okazują się masaże dla niemowląt (np. masaż Shantala). Są one korzystne pod bardzo wieloma względami, m.in. pomagają w odwrażliwieniu powierzchni ciała. Może się okazać, że po 2 tygodniach takiego masażu problemy z zachustowaniem pozostaną w sferze wspomnień.

Gdzie jest mleko?!

Jeżeli dziecko jest karmione piersią i to mama jest osobą noszącą w chuście, może się zdarzyć, że po zamotaniu dziecka brzuchem do brzucha u dziecka uruchomi się odruch szukania – niemowlę poczuło mleko! 🙂 W przypadku najmłodszych niemowląt jest to dość częsta sytuacja. Można sobie pomóc zmianą ubrania tuż przed noszeniem albo włożeniem cienkiej pieluszki tetrowej między siebie i dziecko. Również noszenie na plecach okazuje się bardzo pomocne.

Inne potrzeby

Przed włożeniem dziecka do chusty upewnij się, że jego inne potrzeby są zaspokojone: ma sucho, nie jest głodne ani przejedzone itp. Pamiętaj, że dziecko przebywające w chuście jest ogrzewane przez Twoje ciało. Jeżeli temperatura otoczenia nie wymaga szczególnie ciepłego ubrania, rozważ zdjęcie z dziecka jednej warstwy, by nie było mu zbyt gorąco. Sprawdź również, o jakiej porze dnia dziecko najlepiej czuje się w chuście. Być może jego ewentualne protesty związane są z ogólnie gorszym samopoczuciem o określonej porze, a nie z tym, że chusta mu się nie podoba. Weź również pod uwagę, że są dzieci, które akceptują chustę jedynie na dworze albo tylko w domu. Jednym dzieciom chusta kojarzy się ze spaniem, innym z aktywnym czuwaniem. Sprawdź, jakie okoliczności noszenia są przez Twoje dziecko odbierane najbardziej pozytywnie i wykorzystaj je właściwie 🙂

Chusta kółkowa na ratunek

Jeśli brakuje Ci wprawy w wiązaniu, a Twoje dziecko nie toleruje długiego wiązania chusty, rozważ zakup lub wypożyczenie chusty kółkowej. Przy odrobinie wprawy zakłada się ją i dociąga bardzo szybko. Łatwo uzyskać w niej odpowiednie zgięcie i odwiedzenie nóżek dziecka w stawach biodrowych, a więc sprzyja ona zaokrągleniu kręgosłupa i przyjęciu przez dziecko „zwiniętej” pozycji, która działa wyciszająco. Z racji tego, że obciąża ona jedno ramię osoby noszącej (wiązanie niesymetryczne), nie jest ona przeznaczona do długiego noszenia. W zupełności jednak wystarczy na szybkie okazje, których w życiu nie brakuje. Doskonale nadaje się również do przyzwyczajania do noszenia dzieci, które z jakichś względów nie tolerują chusty, a rodzice chcieliby odciążyć swoje ręce i kręgosłup. Po kilku dniach noszenia w chuście kółkowej spróbuj ponownie z chustą wiązaną.

BordeauxK1_male

W przyzwyczajaniu dziecka do chusty ważna jest systematyczność. Noś codziennie, choćby przez kilka minut.

Follow my blog with Bloglovin


Related Posts

Nosidełka dla dzieci – rodzaje i różnice

Nosidełka dla dzieci – rodzaje i różnice

Na rynku gadżetów dziecięcych roi się od różnych sprzętów służących do noszenia maluchów. Wśród nich znajdują się różnej maści nosidełka dla dzieci. W tym wpisie chciałabym przedstawić podstawowe ich rodzaje oraz podpowiedzieć, jakie rodzaje nosideł są warte zakupu. Uwagi wstępne: 1. W przypadku niemowląt, które nie opanowały […]

Nosidło dla dzieci Storchenwiege Babycarrier

Nosidło dla dzieci Storchenwiege Babycarrier

Jeśli jesteście na etapie wyboru pierwszego nosidła dla swojego dziecka, przeczytajcie koniecznie o niemieckim nosidle Storchenwiege Babycarrier (model produkowany od 2015 roku). Dzieci zaczynają być noszone na różnym etapie wiekowym. Duża część rodziców sięga po chusty tkane, które są narzędziem najbardziej uniwersalnym, świetnie sprawdzającym się […]




%d bloggers like this: